Autor Wiadomość
dis
PostWysłany: Pon 10:59, 27 Wrz 2010   Temat postu:

W ostatnim zdaniu masz 100% racji. Szybkość odparowania zależy od różnicy w prężności pary danego związku bezpośrednio przy zwierciadle cieczy i w otoczeniu. Im mniejsza ta różnica (czyli wyższe nasycenie gazów nad cieczą parami właśnie tej cieczy) tym mniejsza siła napędowa odparowania i to odparowanie jest wolniejsze. Możliwe że kanał odpowietrzający ma wiele przewężeń nawet w samym gaźniku czego nie zauważy się w korpusie to transport par paliwa jest znacznie utrudniony.
STEFAN
PostWysłany: Pon 10:22, 27 Wrz 2010   Temat postu:

dis napisał:
Tylko że Stefan szybkość odparowania nie zależy od tego przez jaką rurkę (jej średnicę) wydostają się opary paliwa lecz od powierzchni z jakiej benzyna odparowuje. Po odparowaniu występuje już tylko dyfuzja par paliwa i dla gazów jest ona bardzo szybka. Najlepszym przykładem jest oddychanie. Dlaczego wydychając powietrze i biorąc od razu oddech nie wdychasz CO2 który wydychałeś? Otóż dlatego że dyfuzja jest tak szybka że CO2 zostaje natychmiast rozproszone(nawet w pomieszczeniu gdzie powietrze "stoi").
Twój przykład ze strzykawką jest może i dobry tylko powierzchnia przekroju tej strzykawki a dokładniej zwierciadła cieczy powinna być taka jak powierzchnia cieczy w komorze pływakowej a nie ma już znaczenia jaki będzie otwór na końcu.


W takim razie weź dwie jednakowe strzykawki .

W jednej usuń całkowicie dno a drugą zostaw z igłą.

Uzupełnij te dwie strzykawki tą samą ilością cieczy , może być acetonem , który w znacznym stopniu przyśpieszy doświadczenie ( mam nadzieje , że je nie rozpuści ) lub inną cieczą bardzo lotną.

Ja nie chcę udowadniać , że w naszych komorach pływakowych nie występuje proces odparowywania tylko , że jest on spowolniony poprzez zastosowanie właśnie tego przewężenia.

Bo załóżmy , że masz " dis " rację to po miesiącu postoju wszyscy posiadacze samochodów zastanawialiby się kto im spuścił paliwo ze zbiornika.

A tam jest również odpowietrzenie z przewężeniem.

A powierzchnia lustra paliwa kilkadziesiąt razy większa jest w zbiornikach paliwa niż w naszej komorze pływakowej .

Czy odparowała jakaś jego część ?

Odparowała ale tak nie wielka ilość , że nie jesteśmy w stanie określić patrząc się na wskaźnik paliwa .

Ale jak byśmy całkowicie odcięli górę tego zbiornika paliwa i zostawili na miesiąc to nie miałby żadnych wątpliwości , że z niego ubyłoby bardzo dużo lub wszystko .

Dla czego się tak dzieje ?

Podejrzewam , że w pierwszej chwili jest tak jak pisze nasz kolega proces następuje bardzo szybko a następnie proces zaczyna spowalniać bo został zakłócony przepływ par ( gazów ) przez przewężenie .

To jest tak jak z karnistrem metalowym wypełnionym paliwem i szczelnie zamkniętym.

Początek procesu odparowywania jest dość gwałtowny a następnie spowolniony niemalże do zera bo ciśnienie a co za tym idzie gęstość gazów ( par paliwa ) zatrzymują ten proces .
dis
PostWysłany: Nie 20:32, 26 Wrz 2010   Temat postu:

Tylko że Stefan szybkość odparowania nie zależy od tego przez jaką rurkę (jej średnicę) wydostają się opary paliwa lecz od powierzchni z jakiej benzyna odparowuje. Po odparowaniu występuje już tylko dyfuzja par paliwa i dla gazów jest ona bardzo szybka. Najlepszym przykładem jest oddychanie. Dlaczego wydychając powietrze i biorąc od razu oddech nie wdychasz CO2 który wydychałeś? Otóż dlatego że dyfuzja jest tak szybka że CO2 zostaje natychmiast rozproszone(nawet w pomieszczeniu gdzie powietrze "stoi").
Twój przykład ze strzykawką jest może i dobry tylko powierzchnia przekroju tej strzykawki a dokładniej zwierciadła cieczy powinna być taka jak powierzchnia cieczy w komorze pływakowej a nie ma już znaczenia jaki będzie otwór na końcu.
STEFAN
PostWysłany: Nie 20:06, 26 Wrz 2010   Temat postu:

dis napisał:
Stefan szklanka wody w temperaturze pokojowej (20stopni) na powierzchni 1mkwadratowego odparowuje ok 1,5h!! To benzyna która ma wyższą prężność (nawet w 5 stopniach) niż woda nie odparuje w ciągu tygodnia z komory pływakowej?? Przecież w komorze pływakowej wcale nie ma tak dużo paliwa. Tam jest może z 60ml maximum.
Jeśli nie masz odpowietrzenia to benzyna nie ma którędy odparować ale jeśli odpowietrzenie jest to dość szybko może odparować.
Z ciekawości policzę sobie ile odparowuje bena z takiej powierzchni i będzie wiadomo ile moto może stać spokojnie. Muszę tylko znaleźć wszystkie dane jak powierzchnia odparowania, prężność pary, wysokość słupa cieczy i takie tam. Napiszę jak obliczę.
Jeśli ktoś ma wymiary tylnej komory pływakowej (powierzchnia i wysokość cieczy) to prosze pisać.


Nie zawracaj sobie głowy " dis " z tym liczeniem bo możesz się nie doliczyć.

Każdy konstruktor gaźników w zależności od przeznaczenia przewidział taką ewentualność odnośnie odparowywania paliwa z komory pływakowej.

Odpowietrzenie jest w każdym gaźniku ( czy to w motocyklach , czy w samochodach , piłach motorowych, kosiarkach do trawy, agregatach prądotwórczych itp. ) , różnica między jednym odpowietrzeniem gaźnika a innym polega na jego przewężeniu ( tego odpowietrzenia ) i waha się od dziesiątych części milimetra do półtora milimetra.

Od czego w takim razie zależy ta średnica tego przewężenia w odpowietrzeniu komory pływakowej .

A no właśnie od pojemności komory pływakowej.

Im większa pojemność komory pływakowej tym większa średnica przewężenia odpowietrznika komory pływakowej i odwrotnie im mniejsza pojemność komory pływakowej tym mniejsza średnica tego przewężenia.

I po co to wszystko piszę , a po to żeby zrozumieć , że nie tak łatwo odparowuje w naszych gaźnikach paliwo.

Po pierwsze to w naszej Zuzannie konstruktorzy układu zasilania nie dopuścili do tego żeby nasze gaźniki miały taką samą temperaturę jak głowica i zastosowano łącznik z tworzywa , który jest słabym przewodnikiem ciepła ( gaźniki się tak jak głowica nie grzeją i szybko stygną ).

Po drugie zastosował w naszych gaźnikach odpowietrzenie komory pływakowej z przewężeniem o średnicy około jednego milimetra.

Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej na temat szybkości odparowywania paliwa z jego Zuzanny to bez żadnych skomplikowanych wyliczeń może się dowiedzieć .

I co trzeba zrobić ?

Odpalić na minutę swój moto i zgasić.

Na króciec pod pokrywą pływakową nałożyć przewód igielitowy a do drugiego końca podpiąć strzykawkę o pojemności 100ml.

Zluzować wkręt oznaczony na zdjęciu strzałką pięć i strzykawką wyciągnąć co do jednej kropelki paliwo z komory pływakowej.

Image

Następnie na koniec strzykawki założyć igłę o średnicy wewnętrznej jednego milimetra ( będzie ta igła służyła za odpowietrzenie z przewężeniem jak w naszym gaźniku ) i oczywiście igłą do góry odłóż strzykawkę gdzieś w garażu .

Po tygodniu będziesz mógł dokładnie określić ile ubyło paliwa ze strzykawki.

Takimi doświadczeniami bawiłem się kilkadziesiąt lat temu i muszę powiedzieć , że zdają egzamin.



Pozdrawiam wszystkich posiadaczy VX-sów Stefan
dis
PostWysłany: Sob 21:37, 25 Wrz 2010   Temat postu:

Stefan szklanka wody w temperaturze pokojowej (20stopni) na powierzchni 1mkwadratowego odparowuje ok 1,5h!! To benzyna która ma wyższą prężność (nawet w 5 stopniach) niż woda nie odparuje w ciągu tygodnia z komory pływakowej?? Przecież w komorze pływakowej wcale nie ma tak dużo paliwa. Tam jest może z 60ml maximum.
Jeśli nie masz odpowietrzenia to benzyna nie ma którędy odparować ale jeśli odpowietrzenie jest to dość szybko może odparować.
Z ciekawości policzę sobie ile odparowuje bena z takiej powierzchni i będzie wiadomo ile moto może stać spokojnie. Muszę tylko znaleźć wszystkie dane jak powierzchnia odparowania, prężność pary, wysokość słupa cieczy i takie tam. Napiszę jak obliczę.
Jeśli ktoś ma wymiary tylnej komory pływakowej (powierzchnia i wysokość cieczy) to prosze pisać.
STEFAN
PostWysłany: Sob 10:28, 25 Wrz 2010   Temat postu: Re: Czy to normalne

ufoludek napisał:
Witam. Mam takie jedno pytanie. Motor byl ostatnio palony tydzien temu. Wczoraj odpalił tylko na chwile i zgasł. Jak pochodzil jakieś 20 do 30 sekund to dopiero odpalił. I nachodzi pytanie czy to tak ma byc czy coś jest nie tak? Pozdrawiam


W temacie zawarte jest pytanie " Czy to normalne ? ".

Nie do końca jest to normalne.

To prawda , że jest czasami kłopot z odpaleniem po dłuższym postoju naszego VX-sa ale nie po tygodniu .

Po tygodniu postoju jeszcze przy temperaturze na zewnątrz grubo poniżej dwudziestu stopni ( oczywiście w plusie ) Paliwo w komorach pływakowych nie jest w stanie odparować w całości.

Trzeba również pamiętać , że komora pływakowa gaźnika od strony tylnego koła jest znacznie większa i nawet latem przy wysokich temperaturach przy dłuższym postoju kiedy w komorze pływakowej gaźnika od strony przedniego koła jest już sucha to w drugim gaźniku od strony tylnego koła paliwo najczęściej się znajduje.

Prawidłowym objawem w takiej sytuacji przy odpalaniu będzie najczęściej , że odpala cylinder od strony tylnego koła czyli tam gdzie zostało tego paliwa najwięcej i z czasem dołącza się cylinder od strony przedniego koła bo taka jest kolejność zasilania przez pompę paliwa.

Dobrze wyregulowane gaźniki i prawidłowo przeprowadzona synchronizacja powinna skutkować tym po nawet bardzo długim postoju ( miesiąc i dłużej ) , że moto odezwie się za każdym razem jak dotkniemy rozrusznika nie koniecznie musi utrzymać obroty .



Takie objawy , które opisałeś wyżej będą dotyczyły większości VX-sów , które mają zaliczony postój grubo powyżej miesiąca .

Wniosek zmienić mechanika.

Pozdrawiam Stefan.
griba
PostWysłany: Czw 14:06, 23 Wrz 2010   Temat postu: Macaj kolanka...

Hejka!

Ja bym się nie przejmował. Czasami miałem tak, że po tygodniu właśnie mi się poddusił po pierwszym odpaleniu - brak paliwa w drugim (przednim) gaźniku, a czasami po dłuższym postoju od razu odpalał.

Żeby zobaczyć który gaźnik nie pracuje po rozruchu przyłóż dłonie zaraz po uruchomieniu do wydechów przy głowicy - zobaczysz która szybciej się nagrzewa. Oczywiście test możliwy tylko na zimnym silniku od razu po rozruchu.

Generalnie uruchamiaj jak koledzy napisali - krótkimi skokami po 5 sekund - 20 sekund to trochę za długie kręcenie na jeden raz.

Pozdrawiam,
Griba
ufoludek
PostWysłany: Śro 20:31, 22 Wrz 2010   Temat postu:

Co do świec były sprawdzane w warsztacie i było wszystko dobrze a gaźniki po regulacji przed sezonem jak już odpali to brzmi ładnie. Dzięki za pomoc.
SuMo
PostWysłany: Śro 16:05, 22 Wrz 2010   Temat postu:

ufoludek - zależy jak długo postoi. Ale jeśli stał tydzień i po tym czasie odpalił w ~20 sekund, to tragedii nie ma. Zwróć uwagę na fakt, że w tym moto nie masz pompy paliwowej i wtryskiwaczy, które po przekręceniu kluczyka w stacyjce od razu podają paliwo do komór spalania zanim zdążysz zakręcić rozrusznikiem (tak jak w większości aut i niektórych motocyklach).

Tylko pamiętaj, aby nie kręcić jednorazowo za długo rozrusznikiem, bo możesz wykończyć akumulator i sam rozrusznik Exclamation Dlatego jak po kilku sekundach słyszysz, że nie gada, to daj mu chwilę odpocząć i próbuj ponownie Wink

Poza tym tak jak pisali poprzednicy sprawdź kolor świecy, aby mieć pewność czy skład mieszanki jest odpowiedni. Co do klucza - ja kupiłem zwykłą nasadkę 18 do świec "na duży kwadrat" i trochę ją zeszlifowałem, aby wchodziła bez oporu. Do tego mam ramię. Taki zestaw powinieneś spokojnie zmajstrować w pierwszym lepszym sklepie z narzędziami.
ufoludek
PostWysłany: Śro 14:10, 22 Wrz 2010   Temat postu:

Czyli jak postoi motor to można mieć takie problemy żeby go troszkę na rozruszniku pochodził a w tedy odpali?
dis
PostWysłany: Śro 13:40, 22 Wrz 2010   Temat postu:

Rozumiem że o klucz do świec chodzi. Faktycznie ciężko dobrać idealny lecz warto poszukać np po "łamanych" kluczach do świec lub ściąć dłuższy klucz na wymiar jaki trzeba.
ufoludek
PostWysłany: Śro 12:18, 22 Wrz 2010   Temat postu:

No te 20 sekund to chodzi na rozruszniku. Gaźniki byly na regulacji i sprawdzeniu swiec a co jeszcze nie mozemy znalesc klucza z tata gdyz sa za dlugie albo za krutkie.
dis
PostWysłany: Śro 11:43, 22 Wrz 2010   Temat postu:

Te 20-30 sekund to chodzi tobie o kręcenie rozrusznikiem ?? bo trochę nie rozumiem czy jw tym czasie chodził czy jednak kręcił.

Ja gdy sprzęt mam zimny i długo stał to czasem musi chwilkę pokręcić zanim odpali ale nie aż tak długo. Może to być związane z tym że w gaźnikach jest odpowietrzenie przez które w dłuższym okresie czasu paliwo z komory pływakowej może odparować. Aby więc odpalić sprzęt trzeba kilka razy zakręcić by gaźniki naciągnęły paliwo. Gorzej jeśli w tym czasie zalewa świece bo to świadczy o tym iż paliwo w gaźnikach jest.
Jeśli po 1 dniowym postoju odpala ok to wydaje mi się że wszystko jest ok.
Zapewne niedługo pojawią się jeszcze inne propozycje dlaczego tak jest.

p.s . ciekawe jak mój odpali gdyż nie zagadał od 10 września gdy wróciłem z Gdańska.
ufoludek
PostWysłany: Śro 11:15, 22 Wrz 2010   Temat postu: Czy to normalne

Witam. Mam takie jedno pytanie. Motor byl ostatnio palony tydzien temu. Wczoraj odpalił tylko na chwile i zgasł. Jak pochodzil jakieś 20 do 30 sekund to dopiero odpalił. I nachodzi pytanie czy to tak ma byc czy coś jest nie tak? Pozdrawiam

Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group